
SOBOTA
20 września
Moja Babcia /Chemi Bebia/ (1929)
reż. Kote Mikaberidze, Gruzja

Urzędnik odkrywa, że został zwolniony. Zdesperowany, by odzyskać swoją posadę, a jednocześnie ukryć tę druzgocącą wiadomość przed żoną, podejmuje natychmiastowe działania. Zdając sobie sprawę, że najprostszą drogą powrotu do pracy jest zdobycie wpływowego protektora, były urzędnik robi wszystko, co w jego mocy, by takiego znaleźć. Jego starania prowadzą go do serii absurdalnych przygód. Film operuje humorem, pure nonsensem i hiperbolami, by ukazać absurd położenia głównego bohatera.
W swoim pełnometrażowym debiucie reżyserskim Kote Mikaberidze kreuje sugestywny obraz radzieckiej instytucji nękanej przez dysfunkcyjną biurokrację i protekcjonizm. Moja babcia zawiera jednoznaczną krytykę bierności personelu oraz braku motywacji, co ostatecznie prowadzi do ogromnego marnowania czasu – zarówno przez pracowników, jak i obywateli szukających pomocy. Ukazując strukturę typowego biura lat 20., Mikaberidze mierzy się z szerszymi problemami dotyczącymi funkcjonowania budowanego społeczeństwa sowieckiego, podkreślając jego niedoskonałości i konsekwencje dla zwykłych ludzi.
Czerpiąc z awangardowego języka filmowego lat 20., ta satyryczna komedia wyróżnia się pomysłowością i oryginalnością narracji wizualnej, dramaturgiczną głębią oraz przemyślaną inscenizacją. W każdej scenie Mikaberidze tworzy kompozycje, które są wizualnie porywające, a jednocześnie symboliczne. Jego kunszt artystyczny znakomicie współgra z niezwykłą scenografią autorstwa Irakliego Gamrekeliego. Scenografia jest sfunkcjonalizowana, wspiera rozwój fabuły i postaci, a jednocześnie współgra z komentarzem społecznym: postacie stają się elementami dekoracji, a dekoracje stają się bohaterami filmu.
Dzięki wyjątkowym diagonalnym perspektywom i wykorzystaniu elementów animacji rysunkowej oraz lalkarskiej, Moja babcia jest unikalnym doświadczeniem filmowym.
Film został zakazany przez władze sowieckie ze względu na rzekome antyradzieckie przesłanie i nieprzystosowanie do ideologii bolszewickiej. Dodatkowym powodem zakazu był formalistyczny charakter filmu. Śmiała ekspresja artystyczna połączona z krytyką systemu sowieckiego uczyniła go celem zaostrzającej się pod koniec lat 20. cenzury. Podobnie jak wiele innych filmów tamtej epoki, Moja babcia padła ofiarą kampanii wymierzonej w nowatorstwo, krytyczną autorefleksję i swobodę twórczą.
Biografia Kote Mikaberidze – czytaj więcej…
Gruziński reżyser filmowy, scenarzysta, aktor i artysta wizualny Kote Mikaberidze (1896–1973), którego wkład we wczesne kino radzieckie jest coraz częściej doceniany za oryginalność i odwagę, znany jest przede wszystkim z awangardowego arcydzieła Moja babcia (Chemi bebia, 1929). Swoją artystyczną drogę rozpoczął w teatrze – w latach 1918–1921 występował w Kutaisi i Batumi. Po radzieckiej okupacji Gruzji przeniósł się do Tbilisi. Tam Mikaberidze angażował się w działalność kulturalną w wydziale politycznym Armii Czerwonej, zanurzając się w ideologicznych i artystycznych przemianach epoki.
Na początku lat 20. wszedł do świata kina jako aktor, kiedy to pojawił się w jednych z pierwszych gruzińskich filmów radzieckich. Do jego znaczących ról należą wcielenia m.in. w filmach Iwana Pieriestaniego Arsen Dżordżiaszwili (1921) i Sami sitsotskhle (1924) czy Vin aris damnashave? (1925) Aleksandra Tsutsunawy, w których jego gra ewoluowała od teatralnej przesady do subtelnej, ekspresyjnej filmowej techniki.
W 1929 roku Mikaberidze zadebiutował jako reżyser filmem Moja babcia – satyrycznym i formalnie odważnym dziełem, które zrywało z konwencjami epoki. Film łączy elementy niemieckiego ekspresjonizmu, francuskiej awangardy, radzieckiej teorii montażu i amerykańskiego slapsticku i krytykuje biurokratyczną nieudolność i kulturę protekcjonizmu. Surrealistyczny język wizualny, pomysłowe użycie tekstu, animacji i stylizowanych dekoracji uczyniły go kamieniem milowym kina eksperymentalnego. Jednak antybiurokratyczny ton rozzłościł władze radzieckie, co doprowadziło do zakazu dystrybucji filmu.
Po tym działaniu cenzury Mikaberidze zwrócił się ku aprobowanym przez państwo filmom dokumentalnym i tzw. kulturfilmom. Reżyserował filmy instruktażowe, takie jak Agrominimumi (1930), oraz nakręcił pełnometrażową fabułę Hasani (1932). Filmy te promowały radziecką politykę rolną i kolektywizację. Choć pozbawione były swobody formalnej jego debiutu, Mikaberidze starał się dawać wyraz swoim artystycznym instynktom nawet przy ograniczeniach narzuconej ideologii.
W połowie lat 30. podjął ambitniejsze tematy historyczne i literackie. Swój krótkometrażowy film Kajeti (1936) oparł na epizodzie zaczerpniętym ze średniowiecznego poematu Rycerz w tygrysiej skórze Szoty Rustawelego. Mimo uszczuplonych środków i konfliktów w studiu film odzwierciedlał jego niegasnące zainteresowanie eksperymentem wizualnym i dziedzictwem kultury gruzińskiej.
Ostatnim pełnometrażowym dziełem Mikaberidze był Dagvianebuli sasidzo (Narzeczony, który się spóźnił, 1939) – komediowy hołd dla radzieckiego kolektywizmu. Film, w pełni zgodny z polityką kulturalną stalinizmu, wyraźnie kontrastował z buntowniczą energią Mojej babci. Jednak nawet w tym niesprzyjającym środowisku wyróżniało się jego wyczucie komediowego rytmu.W latach 50. Mikaberidze napotykał coraz większe trudności. Niedokończony projekt Jadosnuri salamuri (Magiczna fujarka) został mu odebrany, a on sam borykał się z problemami zdrowotnymi i zawodową izolacją. W 1957 roku został aresztowany i skazany na trzy lata łagru za antyradzieckie listy, napisane po protestach w Tbilisi w 1956 roku. Osadzenie w łagrze to kolejny przykład ryzyka, na jakie narażali się radzieccy artyści, którzy nie w pełni podporządkowali się systemowi.
Mikaberidze po uwolnieniu nigdy już nie mógł reżyserować filmów fabularnych. Pracował przy dubbingu i tworzył rysunki oraz karykatury. Zmarł nagle w 1973 roku podczas przemówienia w czasie uroczystości wspomnieniowej poświęconej innemu filmowcowi.
Życie Kote Mikaberidze naznaczone było artystycznym geniuszem, politycznymi represjami i niezachwianą wiarą w siłę sztuki. Choć jego dorobek ograniczyły okoliczności historyczne, jego spuścizna – zwłaszcza Moja babcia – pozostaje świadectwem odporności wizjonerskiego kina w czasach cenzury.
opracowanie: Nino Dzandzava
Wprowadzenie: Nino Dzandzawa & Siostry Archeo
Produkcja: JSC „Sakhkinmretsvi”
Reżyseria: Kote Mikaberidze
Gruzja, 1929, 60 minut
Scenariusz: Giorgi Mdivani, Kote Miqaberidze
Zdjęcia: Anton Polikevich, Vladimer Poznan
Obsada: Aleqsandre Takaishvili, Bela Chernova, E. Ovanov, Akaki Khorava
Pokaz z kopii DCP, czarno-białej
plansze: napisy: PL i EN
Źródło: Georgian National Film Center
karta z kroniki szaleństwa
/Kurutta Ichipēji / (1926)
reż. Teinosuke Kinugasa, Japonia
Karta z kroniki szaleństwa należy do szczytowych osiągnięć filmu awangardowego – nie tylko japońskiego, ale i światowego. Przynajmniej w wersji, którą można oglądać dziś, opracowanej przez reżysera w latach 70. ubiegłego wieku.
Wtedy to Kinugasa przypadkiem odkrył taśmy z filmem, od dwóch dekad uważanym za stracony, odrestaurował go i zaprezentował widowni po raz pierwszy od chwili jego premiery. Odnowiona wersja była krótsza od tej, jaką wyświetlano w kinach w 1926 roku. Najpewniej nie wynikało to z uszkodzenia taśm, lecz decyzji reżysera, by wyciąć część oryginalnego materiału, aby jeszcze bardziej przybliżyć film do jego legendy jako awangardowego arcydzieła, trudno zrozumiałego dla szerszej publiki.
Film opowiada o starszym mężczyźnie, pracującym jako dozorca w szpitalu psychiatrycznym, w którym zamknięta jest jego żona. Niegdyś był on marynarzem, którego częste, długotrwałe nieobecności i złe traktowanie żony doprowadziły tę do załamania psychicznego, zabójstwa ich małego dziecka i próby samobójczej. Targany wyrzutami sumienia, zatrudnił się w zakładzie, by mieć na oku nierozpoznającą go ze względu na swój stan żonę. Pewnego dnia zjawia się tam ich córka, która wkrótce ma wyjść za mąż, obawia się jednak, że wieść o chorobie matki jej to uniemożliwia.
Od tej chwili w percepcji mężczyzny coraz bardziej zaciera się granica między rzeczywistością a snami na jawie, zarówno marzeniami, jak i koszmarami – raz fantazjuje on o wygranej w loterii, którą mógłby przeznaczyć na posag dla córki, innym razem wyobraża sobie, że córka wychodzi za agresywnego pacjenta szpitala, w prawdziwym zaś świecie podejmuje próbę porwania żony z zakładu.

Kinugasa zrealizował film przy wsparciu Shōchiku, jednej z największych wytwórni w Japonii, i we współpracy z neosensualistami, grupą pisarzy sprzeciwiających się literaturze realistycznej postulujących zaś przedstawianie rzeczywistości przez pryzmat doznań zmysłowych i stanów wewnętrznych bohaterów (zwłaszcza Yasunarim Kawabata, późniejszym laureatem literackiej nagrody Nobla, autorem historii).
Na płaszczyźnie fabularnej sięgnął po popularną konwencję melodramatyczną, zaś formy i narracji – rozwiązania znane z europejskie kina awangardowego, zwłaszcza niemieckiego i francuskiego. Karta z kroniki szaleństwa plasowała się na przecięciu produkcji komercyjnej i niezależnej. Została doceniona przez krytykę, głównie ze względu na warstwę formalną, i część wyrobionej widowni, była jednak klapą finansową, a po jej zdjęciu z afisza Kinugasa wrócił do realizacji bezpiecznych komercyjnych filmów historycznych.
Przeczytaj rozszerzony artykuł Dawida Głowni o historii Karty z kroniki szaleństwa >>>
opracowanie: Dawid Głownia
Wprowadzenie: Serge Bromberg, Łukasz Mańkowski oraz Siostry Archeo
Reżyseria: : Teinosuke Kinugasa
Produkcja: National Film Art, Shin Kankaku-ha Eiga Renmei Productions
Japonia, 1926, 70 minut
Scenariusz: Yasunari Kawabata, Teinosuke Kinugasa, Minoru Inuzuka, Banko Sawada
Zdjęcia: Kohei Sugiyama
Obsada: Masao Inoue, Yoshie Nakagawa, Ayako Iijima, Hiroshi Nemoto, Misao Seki, Minoru Takase
Pokaz z kopii DCP 2K, czarno-białej; plansze : JP; napisy: PL i EN;
Źródło: FPA Classics
Restaurację filmu w 2016 roku wykonało Film Preservation Associates, Inc.










